Naturalny matczyny pokarm, jak powszechnie wiadomo, jest dla niemowlęcia najlepszym specyfikiem służącym dobremu rozwojowi. Mleko mamy zawiera w sobie niemal idealnie zbalansowane zestawienia składników odżywczych niezbędnych malcowi oraz cały szereg przeciwciał uodparniających. Kobieta karmiąca piersią dla optymalnej produkcji mleka powinna zwiększyć kaloryczność swoich posiłków o ok. 500 kcal w stosunku do diety sprzed ciąży. Jakość pokarmu jest jednak ściśle związana ze sposobem odżywiania się mamy.
Dieta dla karmiącej – czyli jaka?
Reguły konkretnie i sztywno określające granice jadłospisu mamy karmiącej piersią w zasadzie nie istnieją. Pewnym jest natomiast, że dziecko na niektóre pokarmy pojawiające się w diecie mamy może reagować nagłymi objawami, jak np. kolka, ulewanie, ból brzuszka, zielonkawe stolce oraz innymi, nie mającymi charakteru typowo pokarmowego – jak zwiększony, nagły niepokój czy wysypka. Do tej pory sytuacja wydaje się raczej nieskomplikowana. Jednak kiedy dodamy, że różne dzieci reagują odmiennie na te same pokarmy czy też ich grupy, wówczas pojawiają się wątpliwości.
Początki
Pierwsze dni karmienia piersią powinny wiązać się z dietą raczej skromną w sensie różnorodności składników spożywanych przez mamę potraw. Dobrze jest zacząć od posiłków, które zasadniczo nie powodują złej tolerancji mleka przez dziecko. Do takich pokarmów zaliczyć można:
- chude mięso drobiowe (gotowane lub też pieczone);
- ciemne pełnoziarniste pieczywo;
- ziemniaki;
- makarony, kasze, ryż;
- nietłusty rosół (oraz inne lekkie zupy na jego bazie, np. krupnik z kaszą lub ryżem);
- do warzyw bezpiecznych na samym początku należy gotowana marchewka;
- wśród napojów można spokojnie pić wodę mineralną, herbatki owocowe lub ziołowe, soki warzywne.
Co dalej?
Dieta mamy nie musi oczywiście opierać się o powyższe posiłki przez cały okres karmienia. Aby jednak uchronić malca przed niespodziewanymi reakcjami u progu tej niezwykłej przygody, jaką jest dla mamy i maluszka czas karmienia piersią, nowe produkty należy wprowadzać do diety stopniowo i powoli, a po jednorazowym wdrożeniu obserwować przez jakiś czas (np. kilka dni) reakcje dziecka. Jeśli niemowlę toleruje dany pokarm w jadłospisie mamy, można go z powodzeniem włączyć do diety na stałe. Natomiast jeśli dziecko ma po nowym produkcie problemy z trawieniem lub inne dolegliwości, jest to znak, że musi on być na razie wyłączony z diety. Warto jednak spróbować włączyć go za kilka miesięcy – jest duże prawdopodobieństwo, że przewód pokarmowy i gruczoły trawienne malca dojrzeją do tego czasu i dziecko będzie tolerować dany składnik bez żadnych negatywnych reakcji.
Tak więc stopniowo do diety można wprowadzać:
- chude mięso wieprzowe, wołowe, jagnięce (gotowane, pieczone, grillowane);
- chude ryby morskie (przygotowane tak, jak mięso powyżej);
- jaja;
- mleko oraz jego przetwory;
- dynię, buraki, sałatę, szpinak, młodą fasolkę szparagową, kabaczek;
- jabłka, maliny, porzeczki, brzoskwinie, banany.
Na co szczególnie uważać?
Pokarmy uznawane za silnie alergizujące czy powodujące zmianę smaku mleka należy raczej omijać w czasie karmienia dziecka. Wśród nich występują:
- owoce cytrusowe, truskawki, poziomki, gruszki;
- cebula, czosnek;
- warzywa kapustne i strączkowe (groch, fasola, bób, kapusta), kalafior, brokuły;
- konserwy, marynaty;
- sery (szczególnie pleśniowe);
- ostre przyprawy: chilli, pieprz, musztarda, sosy majonezowe;
- miód, czekolada, kakao, orzechy;
- owoce morza, surowe ryby;
- potrawy tłuste, smażone;
- zabronione jest spożywanie alkoholu, mocnej kawy i herbaty.
Źródła:
H. Murkoff (i in.), W oczekiwaniu na dziecko, Poznań 2003.
G. Thorn, Ciąża i narodziny, Warszawa 1998.
Autor: Magdalena Dudziak