Nauczenie malucha sikania na nocniczek jest rzeczą prostą, choć czasami wydaje się nam, że jest celem prawie nieosiągalnym.
W większości książek lub czasopism dla młodych mam napisane jest, iż prawidłowością jest, gdy dziecko przestaje robić siku w pieluchy pomiędzy drugim a trzecim rokiem życia. Jednak maluchy często można nauczyć tego nawyku dużo wcześniej. Mianowicie około 18 miesiąca życia. Wtedy właśnie nasze maleństwo dość dobrze rozumie to, co się mówi i choć czasami wydaje nam się, że maluch robi coś zupełnie odwrotnego od wydawanych mu poleceń, to tak naprawdę wystarczy odrobina chęci, zrozumienia, wyrozumiałości, no i oczywiście ogromna ilość cierpliwości z naszej strony, by nauczyć pociechę dobrych nawyków.
Musimy pamiętać, że dziecko ma dopiero (a nie już) półtora roczku. Podejście rodzica ma tu ogromny wpływ na późniejsze efekty, czyli możliwość porzucenia wygodnego pampersa. Niżej podane sposoby mogą jednak zostać wykorzystane również w przypadku dzieci nieco starszych (np. dwulatków).
W okresie letnim najlepszym sposobem jest ściągnięcie pieluszki i założenie na małą pupcię majteczek. Jednak nie liczmy od razu, że maluch powie „chcę siku”. Pierwsze dni zawsze lub przeważnie kończyć się będą mokrymi majtusiami, jednak nie rezygnujmy! Dzieciaki są bardziej pojętne niż może się nam wydawać, szybko pojmą zasadę „nocnikowej toalety”.
W okresie zimowym, jeśli w domu jest ciepło i nie ma możliwości, aby dziecko się zaziębiło, również można zastosować taką metodę. Można również przy każdorazowej zmianie pieluszki mówić, że brzydko jest robić w pieluszkę, tak robią tylko maleńkie dzidziusie, a siku robi się na nocniczek (przy tym należy często sadzać dziecko na nocniku). Efekty będą zadziwiające – już po kilku (kilkunastu) dniach maluch zacznie wołać „si”. Należy jednak pamiętać, iż czas, w jakim dziecko nauczy się korzystać z toalety zależy od konkretnego dziecka, nie od jakiejś reguły.
Niestety bardzo często późne odejście od pieluch jest wyłącznie winą rodziców. Przychodzi taki okres w życiu dziecka, gdy samo, nie uczone, zaczyna wołać „siku” bez względu na potrzebę, jednak rodzice ignorując pierwsze sygnały oddalają czas, a potem dziwią się, że „dziecko sąsiadki już od dawna nie sika w pieluchy”.
Drodzy rodzice, jeśli nie udaje się od razu, to nie rezygnujcie zbyt szybko! Dajcie szansę swojemu dziecku. To kiedy dziecko nauczy się odpowiednich nawyków zależy w dużej mierze od Was samych oraz Waszego podejścia do sprawy.
Autor: Agnieszka Kasperczyk-Bac